
1. Parę dni temu pojawił się artykuł Szponer na temat bezstresowego malowania figurek.
2. Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie taka inicjatywka (przy okazji pozdrówka dla 1k10, mojego ulubionego trolla) dotycząca przekazania światu swoich doświadczeń z malowania figurek.
3. Obiecałem Aniołowi Gniewu, że spełnię jego świąteczne życzenie i dam mu talent do malowania figurek :)
To główne powody, dla których zaczynam ten cykl.
O czym to będzie? Przede wszystkim pokażę wam proste i skuteczne techniki, jak szybko i bezstresowo pomalowac figurki do bitewniaków, jak zrobic to tanio i jak to się mawia na saksach - hasslefree.
Do tego kilka pomysłów jak łatwo i z powszechnie dostepnych przedmiotów zrobic ciekawe elementy terenu czy konwersje, a nawet pojazdy do bitewniaków (pamiętacie: Zrób sobie bekę?)
Dlaczego tak?
Przez dobrych kilka lat dośc intensywnie zajmowałem się bitewniakami w Irlandii, uwieńczeniem zaś tej zabawy była posada w Games Workshopie w Blanchardstown, gdzie pracowałem koło roku.
Potem przeszedłem na freelance, malując armie turniejowe dla leniwych powergamerów, którzy chcieli nie tylko wygrywac, ale i szpanowac na turniejach.
Doświadczenia zebrane w tym okresie są bardzo liczne i myślę, że mogą byc przydatne nie tylko dla nowicjuszy, ale i dla zaawansowanych użytkowników. U mnie zaś się kurzą i powoli odchodzą w zapomnienie, ponieważ już od jakiegoś czasu odchodzę od bitewniaków i figurek, pozbywając się powoli ogromnych armii które nagromadziłem. Szkoda by było gdyby ta wiedza poszła na marne - więc jeśli macie taką potrzebę - korzystajcie.
Jeśli macie jakieś prośby, chcielibyście żebym opowiedział, jak pomalowac to czy tamto, jak uzyskac ten czy inny efekt na figurkach - piszcie, wrzucajcie propozycje do klejnych elementów z cyklu.
Na pierwszy ogień pójdzie zigzakowe nemezis, czyli malowanie Space Marinsów - nienawidze tego! Wiec chce to miec jak najszybciej z głowy. Liczę że pomalowałem ze dwa pełne chaptery w trakcie mojej pracy i pewnie jeszcze jeden poza nią - ale za to pokażę wam jak to zrobic w 10 minut! :)
Wszystko to zamierzam przedstawic w sposób jasny i prosty, ale nie chcę wam dawac tandetnych rozwiązań, w stylu "wytnij sobie coś z kartonu, będzie fajny krater". Wszystko ma byc na profesjonalnym poziomie, żebyście nie wstydzili się tego wystawic na bitwę. Jeśli się uda, porobię też fotki ilustujące.
Będę się skupiał głównie na figurkach GW, ale nie ma problemu by stosowac te techniki na innych modelach - choc nie moge zagwarantowac, że będą działały np na figurkach 15 mm lub mniejszych - tych nigdy nie mazałem.
Również co do farbek, bedę się posługiwał paletą Citadel, ponieważ tę znam najlepiej, mam opracowanych mnóstwo mieszanek i patentów opartych na tych farbach. ale z pewnością znajdziecie tańsze alternatywy i zamienniki, jeśli poszperacie w necie lub popytacie znajomych.
Czasem bedę też wrzucał anglicyzmy, bo polskich nazw na niektóre terminy zwyczajnie nie znam.
Pierwsza notka (ta o marinsach) już wkrótce.
A teraz wracam chorowac :)
PS. Na obrazku zbliżenie na tyrandzkiego lictora mojej produkcji, a raczej konwersji.
Poleć innym tę notkę